Betonowa ściana.

No hej!

 

Dziś chcę Wam napisać o naszej betonowej ścianie w łazience.

Co do tego, że beton ma się pojawić w naszym mieszkaniu byliśmy pewni już dawno temu. Początkowo miał to być tylko betonowy blat w kuchni. Później zakochałam się w betonowych ścianach i padła decyzja, że ma się taka ściana pojawić w łazience,  a ostatecznie kupiliśmy również kilka betonowych lamp, ale o nich innym razem.

Poszukiwania zaczęłam w firmach wykonujących tynki dekoracyjne. Znalazłam kilka takich, które w ofercie mają tynki betonowe (albo imitujące beton?), w dodatku odporne na ścieranie i wilgoć, czyli nadające się do łazienek i kuchni. Ucieszyłam się, bo chcieliśmy mieć wszystkie ściany w łazience betonowe. I wtedy w odpowiedzi na moją wiadomość e-mail zadzwonił do mnie Pan z jednej z firm i zaczął wypytywać. Kiedy usłyszał, jaką mamy wizję, powiedział, że mimo zapewnień producentów te tynki nie są aż tak odporne i odradza robienie ścian bezpośrednio przy wannie czy pod prysznicem. Poradził natomiast, że jeżeli byśmy bardzo chcieli, to dobrze by było zrobić kilka centymetrów ‚cokołu’ z płytek przy samej wannie czy przy brodziku, dlatego że te miejsca są narażone na największą ilość wody i właśnie w tych miejscach klienci najczęściej zgłaszali uszkodzenia tynków. Wystarczy, że zrobiła się gdzieś mała szczelina i woda zaczęła wciekać pod tynk, a później zaczynało powoli puchnąć.

Po tej rozmowie byłam zrozpaczona. Naprawdę. Chcieliśmy beton, żeby było gładko, a tu się okazuje, że jakiś cokół trzeba robić.  Jakaś masakra. No ale nic. Trzeba było wymyślić inne rozwiązanie. I tak narodził się pomysł, żeby ściany przy wannie pokryć szkłem typu lacobel.

Jak już zdecydowaliśmy się na pokrycie lacobelem części ścian, to odporność betonu czy też tynku dekoracyjnego przestała być aż tak istotna. Wtedy wpadłam na masę dekoracyjną imitującą efekt betonu o nazwie ‚Efekt Loft Beton’ firmy JEGER, którą wg producenta można stosować na ścianach, blatach roboczych, w łazienkach i prysznicach.  Masa jest dostępna w 6 odcieniach szarości, które w zależności od oczekiwanego efektu można mieszać ze sobą. Masę trzeba oczywiście zaimpregnować i tutaj też mamy wybór. Producent oferuje 3 rodzaje: Protector do ścian matowy lub efekt wosku oraz Protector do blatów i posadzek. W łazience zdecydowaliśmy się na masę w kolorze nr. 2. oraz Protector do ścian ‚EFEKT WOSKU’.

IMG_5897

Firma Jeger posiada w swojej ofercie również podkład pod masy dekoracyjne, jednak ja na taki się nie zdecydowałam w przypadku ścian w łazience. Po prostu pomalowałam ściany z karton-gipsu białą farbą, żeby zmniejszyć ich chłonność. Producent sugeruje nakładanie masy zwykłą metalową pacą. Próbowałam i jak dla mnie się to nie sprawdziło. O wiele lepiej nakładało mi się gumową szpachlą z drewnianym uchwytem – taką jak na zdjęciu powyżej. A poniżej możecie zobaczyć  pierwszą warstwę, na etapie schnięcia i już suchą.

 

UNADJUSTEDNONRAW_thumb_44f3

 

unadjustednonraw_thumb_44ce.jpg

 

unadjustednonraw_thumb_44f0.jpg

 

 

Po nałożeniu pierwszej warstwy odczekałam kilka godzin, aż ściana dobrze wyschła, po czym nałożyłam warstwę drugą. Po całkowitym wyschnięciu miejscami jeszcze naniosłam poprawki, a na sam koniec wyrównałam gdzieniegdzie siatką ścierną do gładzi o grubości 80.

 

 

IMG_6031

 

 

Ostatni etap to nałożenie impregnatu. Do tego przydała mi się kuweta, bo impregnat jest w wąskiej puszce.

 

 

IMG_6080

 

 

IMG_6081

 

IMG_6083

INSTRUKCJA w 5 KROKACH: 

  1. pierwsza warstwa
  2. druga warstwa
  3. poprawki
  4. przetarcie – wyrównanie siatką ścierną do gładzi
  5. nałożenie impregnatu

 

Jeśli chodzi o utrzymanie ich w czystości to wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką z delikatnym płynem i wszystko elegancko schodzi. Nie wiem czy sprawdziłyby się pod prysznicem, tak jak zapewnia producent, ale przy toalecie i umywalce sprawdza się doskonale. Jak zdarzy się, że woda chlapnie to krople po prostu po niej spływają. Dodatkowo protektor, którego użyłam daje rzeczywiście piękny efekt wosku. Ja jestem od początku niezmiennie zauroczona tymi ścianami i nie zamieniłabym ich na nic innego. Jeżeli tak jak ja marzycie o betonowej ścianie to zdecydowanie polecam tę masę dekoracyjną.

 

 

zvsJ7GEKThC8AbJEBgvULg

 

 

TmJIzkz%TcmJdhDEZd3fMw

 

 

 

fullsizeoutput_249b

 

 

 

img_6912.jpg

 

A jak Wam podoba się uzyskany przeze mnie efekt? Zdecydowalibyście się na taką ścianę u siebie w domu?

 

 

 

 

To nie jest post sponsorowany. Napisałam go tak jak naprawdę uważam i czuję bazując na własnym doświadczeniu.

 

 

 

Jeśli podobał Ci się ten wpis, zainspirował Cię w jakiś sposób albo znasz kogoś komu może się spodobać to koniecznie udostępnij go dalej, żeby jak najwięcej osób mogło do niego dotrzeć 🙂 Zapraszam Cię również do śledzenia mojego instagrama klik!, gdzie codziennie staram się wrzucać kadry z mojego domu i życia 🙂 Zachęcam również do śledzenia mojego rocznego projektu na instagramie: 365 days door project

Dziękuję Ci za odwiedziny i pozdrawiam ciepło,

Joanna Król 

 

 

Published by

Joanna Król

Entuzjastka pięknych i funkcjonalnych wnętrz oraz pięknego i wygodnego życia.

Jedna myśl w temacie “Betonowa ściana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s