moja mała miłość – drzwi

 

Moją miłość do drzwi odkryłam, kiedy pierwszy raz byłam w Londynie. Zachwyciło mnie to jak pięknie może wyglądać zwykła ulica nawet w pochmurny dzień, gdzie wszystkie budynki w neutralnych kolorach zapraszają do środka swoimi barwnymi drzwiami. Londyn zwiedzałam z moim mężem. Codziennie pokonywaliśmy kilometry na nogach i odkrywaliśmy kolejne wariacje na temat drzwi. Co chwilę oczywiście się zatrzymywaliśmy żebym mogła robić im zdjęcia. Po powrocie do Polski ogarnął mnie smutek, że u nas drzwi są często lekceważone. Rzadko kiedy zdarza się spotkać drzwi, które sprawiają, że mamy ochotę wejść do środka i zobaczyć co się za nimi kryje. Albo po prostu stać i się na nie patrzeć z rozmarzeniem :)

Historia powtórzyła się na wyjeździe na wakacje do Grecji i na wycieczkę do Paryża. Efektem zbierania zdjęć pięknych drzwi z duszą było po pierwsze założenie instagrama @365daysdoorproject a po drugie postanowienie, że drzwi w naszym mieszkaniu potraktujemy wyjątkowo. 

36668706_10213441157755780_2085002203239546880_n

Kiedy znalazłam nasze mieszkanie jedną z pierwszy rzeczy, które mnie w nim zauroczyły były właśnie drzwi wewnętrzne. Wszystkie oryginalne, poniemieckie. Duże, drewniane z pięknymi klamkami. Marzenie.

IMG-3219

 

 

IMG-3185

 

Były jednak zabejcowane na niezbyt lubiany przeze mnie kolor. Początkowo marzyły mi się surowe drewniane, ale z bejcą nigdy nie wiadomo jak głęboko weszła w drewno, w związku z czym nie miałam gwarancji, że uda mi się uzyskać efekt  zakorzeniony w mojej głowie. Drugą opcją było malowanie. I jak już wiecie postawiliśmy na malowanie i kolory . Pozostało tylko dobrać odpowiednie farby i kolory.

Przedpokój cały jest zachowany w bieli i tylko wielkie drzwi do łazienki miały być kolorystycznym akcentem. Niestety nie udało mi się znaleźć farby w barwie, którą miałam w głowie. Musiałam sama zmieszać kolor i przyznam, że nie było to łatwe, ale w końcu udało mi się uzyskać idealny odcień niebiesko delikatnie wpadającego w fiolet (w takim samym kolorze miałam buty do ślubu 😉 ) Do pomalowania drzwi od łazienki od strony przedpokoju użyłam farb mineralnych marki Fleur – klik! – i zabezpieczyłam je bezbarwnym pół-matowym lakierem tej samej firmy. Te same drzwi tylko od strony wewnętrznej pomalowałam białą farbą alkidową z wykończeniem również pół-matowym. Zdecydowałam się na farbę alkidową firmy Tikurilla – everal semi matklik! –  ze względu na charakter pomieszczenia. Chciałam żeby były odporne na wilgoć i częstotliwość ich użytkowania. Przyznam jednak, że malowanie tą farbą było bardzo męczące. Jej zapach powodował u mnie zawroty głowy i nudności, dlatego wrażliwcom zdecydowanie ją odradzam i polecam farbę akrylową wodorozcienczalną tikurilla – everal aqua. Taką tez farbą pomalowane zostaną drzwi wejściowe do mieszkania.

 

IMG-2267

 

 

IMG-2195

 

Różowe drzwi u Tosi w pokoju pomalowałam farbą Annie Sloan w kolorze  Antoinette – klik! -i zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem. Ten odcień skradł moje serce już dawno temu i uważam, że na drzwiach prezentuje się powalająco. Tej samej barwy użyłam też do odnowienia stolika i krzesełka Tosi, a zobaczyć je możecie tu:  metamorfoza biurka i tu:   metamorfoza krzesełka dziecięcego 

IMG-1379

 

 

IMG-3183

Pozostałe drzwi pomalowałam farbami Fleur i zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem.

IMG-3179

 

IMG-1490

 

Które podobają Wam się najbardziej? Ja chyba wszystkie lubię tak samo 🙂

.

.

.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, zainspirował Cię w jakiś sposób albo znasz kogoś komu może się spodobać to koniecznie udostępnij go dalej, żeby jak najwięcej osób mogło do niego dotrzeć 🙂 Zapraszam Cię również do śledzenia mojego instagrama klik!, gdzie codziennie staram się wrzucać kadry z mojego domu i życia 🙂 Zachęcam również do śledzenia mojego rocznego projektu na instagramie: 365 days door project
 .
 .
 .
 .
 .
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam cieplutko,
 .
Joanna Król 

 

 

 

 

 

 

Published by

Joanna Król

Entuzjastka pięknych i funkcjonalnych wnętrz oraz pięknego i wygodnego życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s