Metamorfoza naszej kuchni.

Uff. W końcu usiadłam żeby to napisać. Ostatnio ciągle gonię. Rano do przedszkola zaprowadzić starszą, w drodze do domu zakupy, w domu śniadanie karmienie zabawa, ogarnięcie z grubsza w mieszkaniu, pampers, karmienie i zaraz obiad trzeba szykować i do przedszkola znowu lecieć. Po południu spędzamy czas razem, a później znowu się zaczyna karmienie, kąpiel jedna, druga, kolacja, usypianie i padam na twarz.  A jeszcze sterta prasowania czeka i pranie do powieszenia i komputer tak  leży smutny i prosi by go otworzyć… i czasem się udaje, ale zdecydowanie za rzadko. Teraz po dwóch miesiącach zrobiło się w miarę stabilnie, ale zaraz Tosia zaczyna wakacje w przedszkolu i znowu będzie chaos. Mam nadzieję, nad nim zapanować.

Ostatnio na jednej z grup na Facebooku dotyczącą urządzania wnętrz pokazałam moją kuchnię z salonem, gdzie została bardzo dobrze przyjęta. Dostałam też sporo pytań o poszczególne elementy naszego wystroju.

 

Od razu chciałabym zaznaczyć, że mieszkanie zanim je kupiliśmy wcale nie było w złym stanie, nie było też brzydkie, ale nie było też w naszym stylu. Po prostu. Dlatego postanowiliśmy je troszkę przerobić.

 

IMG_2220

 

Wspominałam kiedyś o naszych licznych przeprowadzkach. Mieszkaliśmy wspólnie z Fabianem w różnych mieszkaniach. W takich, w których wszystko było z odzysku i po kosztach, po takie, które były dopieszczane przez architektów wnętrz przez dwa lata. Żyliśmy w kamienicach i nowych blokach. W mieszkaniach nowoczesnych i minimalistycznych. Po tych wszystkich doświadczeniach mniej więcej wiedzieliśmy, jak chcemy, żeby wyglądało nasze mieszkanie. Które elementy chcemy by były bardzo nowoczesne, a które powinny mieć jakąś historię za sobą i żyć dalej razem z nami. Dzięki temu urządzanie nie zajęło nam dwóch lat, a zaledwie 4 miesiące. Oczywiście do tej pory są jakieś malutkie rzeczy do skończenia, jednak po 4 miesiącach mieszkanie było w stanie prawie skończonym gotowym do zamieszkania.

Od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy ograniczać się do jednego stylu, dlatego mamy taki trochę misz masz. Ale właśnie to nam odpowiada. Nie lubimy nudy, ani wnętrz katalogowych, nie lubimy kurczowo trzymać się jednego stylu. Ja wyznaję zasadę w życiu, że równowaga musi być. Jeśli więc mamy czarne błyszczące fronty to łączymy je z  jasną matową sklejką. Jeśli meble są proste, to płytki między nimi w klasyczny wzór, a sprzęty stylizowane.

 

IMG_0992

 

Podłogi w naszym mieszkaniu są wszędzie jednakowe, dębowe, położone przez poprzednich właścicieli. My tylko zleciliśmy cyklinowanie i impregnację białym olejem. To też przyczyniło się do podjęcia przez nas decyzji o tym, że płytki w kuchni również mają zostać te co były. Kuchnię chcieliśmy zostawić w takim kształcie jak była. Pomimo wielu doświadczeń w różnych mieszkaniach stwierdziliśmy, że chcemy zobaczyć jak będzie nam się w takiej kuchni funkcjonowało i ewentualnie za jakiś czas wymienimy ją na nową. Każda przeprowadzka niesie ze sobą szereg zmian toteż nie wiedzieliśmy od początku czy będziemy codziennie gotować w tej kuchni 5 posiłków czy korzystać z niej raczej okazjonalnie. Zdecydowaliśmy się, więc na przemalowanie frontów, zmianę blatu i położenie moich wymarzonych płytek w jodełkę (wcześniej było między meblami szkło, które popękało i wymagało wymiany tak czy siak).

Oczywiście wraz z pracami koncepcja się lekko zmieniała. Początkowo dolne fronty miały być pomalowane na czarno i przystrojone skórzanymi uchwytami, jednak po malowaniu i zamontowaniu uchwytów uznaliśmy, że zdecydowanie lepiej będą wyglądały uchwyty, które zleją się z frontami. Te, które zamontowaliśmy to te same co w szafce w stylu Coco Chanel  klik! z Leroy Merlin . Fronty zostały pomalowane czarną farbą renowacyjną v33 dedykowaną meblom kuchennym z wykończeniem satynowym, który wg mnie jest pół połyskiem klik!.

Blat marzył nam się betonowy, ale ze względu na jego długość, był problem z realizacją w jednym elemencie, bez łączeń. Poza tym zaczęliśmy się obawiać czy stropy wytrzymają, bo jednak taki betonowy blat ma swoją wagę. Nie chcieliśmy jednak całkiem rezygnować z koncepcji. Kupiliśmy najtańszy blat z sieciówki i pokryliśmy go, a właściwie ja pokryłam masą dekoracyjną o efekcie betonu firmy Jeger klik!, taką samą jak ścianę w łazience, którą możecie zobaczyć tutaj klik!,  z tym,  że blat pokryłam impregnatem do blatów i podłóg łazienek klik!. Szczerze mówiąc spodziewałam się więcej. Po roku czasu w ogóle nie jestem zadowolona i najchętniej wymienialnym blat na nowy. Totalnie się to rozwiazanie, przynajmniej u nas, nie sprawdziło. I o ile ze ścian w łazience  jestem bardzo zadowolona i polecam z całego serca, to blat był pomyłką.

IMG_3396

 

Mozaika w przestrzeni międzymeblowej to porcelanosa l’antic colonial klik! i zdecydowanie warto było tak długo szukać. Efekt jest dokładnie taki, o jakim marzyłam. Jak już wyżej opisane elementy były gotowe, to okazało się, że pozostałe fronty na wysoki połysk nie są białe tak, jak byliśmy od początku przekonani, tylko mają odcień kości słoniowej. Nasza pomyłka wyniknęła z tego, że początkowo całe mieszkanie było utrzymane w beżach i brązach. W otoczeniu brązów wydawało się że fronty są białe. W momencie w którym zostały wyniesione wszystkie ruchome meble z salonu i jadalni, podłoga została przebielona, a ściany przemalowane na biało – lakierowane fronty pokazały swój prawdziwy kolor. Przez chwilę byliśmy załamani, ale nie trwało to długo. Bardzo szybko podjęliśmy decyzję o zmianie frontów na nowe, ze sklejki. Kolejną niespodzianką był moment, w którym zamontowaliśmy już wszystkie fronty, a nad zabudową został biały pas ściany. Wcześniej przy kości słoniowej to nie raziło w oczy, bo generalnie wszystko się ze sobą zlewało. Natomiast przy sklejce wyglądało to nieciekawie. Niby ok, ale coś nie grało. Wtedy padła decyzja o dorobieniu zaślepek, również ze sklejki, dzięki czemu mamy całą ścianę we wzór drewna i efekt taki jaki widzicie 🙂

IMG_2211

 

IMG_2113

 

IMG_2715

A w tej zabudowanej szafie mamy ukryty piec gazowy, pralkę, mikrofalę oraz lodówkę z zamrażarką. Do większości frontów kupiliśmy siłowniczki w ikei, bo zależało nam na czystej sklejkowej ścianie, bez uchwytów. Problem był z lodówką i zamrażarką, bo okazało się że taki siłowniczek do lodówki żeby na dotyk była otwierana kosztuje w granicach 300 zł. Przy wszystkich kosztach jakie ponieśliśmy podczas urządzania mieszkania,  stwierdziliśmy, że sobie to darujemy i do samej lodówki kupimy jakieś fajne uchwyty. Idealne znalazłam w sklepie Rustykalne Uchwyty klik!. Jeśli chodzi o szafki nad czarnym ciągiem to musieliśmy kupić nowe by pasowały szerokością do dolnych szafek, a między nimi zdecydowaliśmy się powiesić własnoręcznie zrobioną półkę na wymiar również ze sklejki, żeby mieć pod ręką ulubione książki kucharskie oraz wszystkie kawowe akcesoria mojego męża.

IMG_2125

To miał być post o kuchni z salonem, ale widzę, że się rozpisałam, a i tak pominęłam kwestię sprzętów i zlewozmywaka z czarną baterią. Ci co dotrwali tutaj to gratuluję, dziękuję za wytrwałość i już nie zamęczam. Ciąg dalszy ze sprzętami i z salonem nastąpi 🙂

Ja z efektu jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że Wam też się podoba, jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie w komentarzach lub do mnie drogą mejlową 🙂

 

Jeśli podobał Ci się ten wpis, zainspirował Cię w jakiś sposób albo znasz kogoś komu może się spodobać to koniecznie udostępnij go dalej, żeby jak najwięcej osób mogło do niego dotrzeć 🙂 Zapraszam Cię również do śledzenia mojego instagrama klik!, gdzie codziennie staram się wrzucać kadry z mojego domu i życia 🙂 Zachęcam również do śledzenia mojego rocznego projektu na instagramie: 365 days door project
 .
 .
 .
 .
 .
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam cieplutko,
 .
Joanna Król 

 

Published by

Joanna Król

Entuzjastka pięknych i funkcjonalnych wnętrz oraz pięknego i wygodnego życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s