metamorfoza pudełek na drewniane klocki

Czeeeeść,

w pierwszej kolejności chcę przeprosić za ominięcie weekendowego wpisu, czuję że muszę się wytłumaczyć, bo zależy mi na blogu, na Was i na Waszym zaufaniu. Nie dałam jednak rady  przygotować na czas weekendowego wpisu, bo miałam  i nadal mam sporo papierkowej roboty, a związana jest ona z kilkoma dość dużymi przedsięwzięciami, które planuję zrealizować w niedalekiej przyszłości i które pochłaniają dość sporą część moich myśli i czasu w ostatnich dniach. Mam nadzieję, że już niedługo zobaczycie efekty mojej pracy 🙂

A póki co dziś będzie prosta, szybka metamorfoza kartonowych pojemników na pudełka na klocki, której dokonałam już dość dawno, ale jakoś nie miałam weny żeby Wam ją pokazywać, zresztą brakuje mi zdjęć przed i musiałam je ściągnąć z internetu. Ale tak już mam, że jak coś mi się wyjątkowo nie podoba to bez zastanowienia próbuję to usunąć. Musicie mi więc wybaczyć czasami brak zdjęć, a ja obiecuję poprawę! 🙂 Nigdy nie zapomnę, jak kilka lat temu wprowadzaliśmy się z moim wtedy jeszcze nie mężem do wynajmowanej kawalerki. Na jednej ze ścian były położone dwa pasy paskudnej tapety, która do niczego nie pasowała i była położona w totalnie bezsensowym miejscu. I co my wspaniałomyślnie zrobiliśmy, jak tylko dostaliśmy klucze od mieszkania? Zerwaliśmy tę paskudę, a dopiero później zaczęliśmy się zastanawiać co z tym dalej zrobić 😉 Tak samo było z tymi pojemnikami, które pewnie większość z Was kojarzy. Jak dla mnie są one nieakceptowalne. Paskudne. Za bardzo kolorowe. Po prostu złe. Zgadzacie się ze mną? Ciągle nie rozumiem, dlaczego producenci zabawek dla dzieci nie mogą się wysilić i zrobić ŁADNYCH opakowań, które nie będą szpeciły każdego dziecięcego pokoju.

 

 

eichhorn-color-wooden-building-blocks-100002226_03-850x680

Wracając do kloców. Jak już trafiły do naszego domu, to oczywiście od razu zaczęłam sprawdzać czy da się zerwać tę ‚piękną’ etykietę. I dało się. Więc rach ciach i pudełka wyglądały tak:

4

Do ich oklejenia użyłam foli ozdobnej samoprzylepnej kupionej w leroy merlin, czarnej w białe kropki. Dodatkowo zamiast plastikowych uchwytów za montowałam gruby bawełniany sznurek, po prostu przewlokłam go przez dziurki i od wewnętrznej strony pudełka zawiązałam supełki. Folię przed naklejeniem wymierzyłam, na wysokość zostawiłam trochę zapasu u góry i u dołu. Owe zapasy z dwóch stron ponacinałam i przykleiłam. Nacięcia zapobiegły marszczeniu się foli na brzegach. W taki sam sposób oklejałam, dodatkowo tą samą folią rolki papieru toaletowego, kiedy robiłam organizery na spinki o tu: klik!.

3

Po oklejeniu pojemniki wyglądają tak:

6

Pojawiły się one już wcześniej na blogu w poście o metamorfozie biurka o tu: klik!.

07

 

04

012

Jak Wam się podoba nowa wersja pojemników? Wam zdarza się przerabiać opakowania zabawek lub innych produktów?

 

Pozdrawiam, Joanna Król

 

 

 

Jeśli chcesz być na bieżąco polub mój fanpage na facebooku klik! oraz profil na instagramie klik!. Dodatkowo zobaczycie tam to, czego na blogu nie ma! 

 

 

 

Wszystkie prace oraz zdjęcia opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa (chyba, że podpis pod zdjęciem wskazuje inaczej). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.